curry coleslaw

Coleslaw to bardzo popularna w USA surówka z białej poszatkowanej kapusty, sama nazwa wywodzi się z języka flamandzkiego. Jej podstawą jest oczywiście biała kapusta, majonez/maślanka, przyprawy i inne dodatki. Ja proponuję dziś surówkę Jacques Pepin, który dzięki curry podkreślił charakter tej surówki. Jest ona idealnym dodatkiem do ryby, a także grillowanego mięsa.

Składniki:curry coleslaw1

  • 1 mała główka białej kapusty poszatkowanej (ok. 560 gram),
  • 1 duża  utarta marchew.


Dressing:

  • 1/3 szklanki majonezu
  • 3 łyżki octu jabłkowego,
  • 1 łyżka cukru,
  • 1 łyżeczka soli,
  • 2 łyżeczki maku,
  • 1/4 łyżeczki tabasco,
  • 1 łyżeczka curry.


Wykonanie:

Posiekaną kapustę i utartą marchew, mieszamy w dużej misce. Następnie przygotowujemy dressing mieszając w miseczce wszystkie jego składniki. Łączymy całość i serwujemy, choć najlepiej (moim zdaniem) smakuję schodzona w lodówce.




grillowane szparagi z prosciutto i miętowym pesto

Grillowane szparagi to uniwersalne danie, można je serwować jako przystawkę, sałatkę lub przekąskę.  Uwielbiam łączyć je z miętowym pesto co podkreśla jeszcze bardziej ich smak. Odrobina prosciutto dodaje całej potrawie wyrazistość i podkreśla jej charakter.

pesto

Składniki (4 porcje):

  • ok. 700 gram zielonych grillowanych szparag + 3 łyżki oliwy z oliwek, sól i pieprz,
  • 1/2 szklanki świeżych liści mięty,
  • 1 szklanka posiekanych listków pietruszki,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 3 łyżki posiekanych orzechów włoskich,
  • 1/4 szklanki+1 łyżka oliwy z oliwek,
  • 3 łyżki świeżo utartego parmezanu,
  • sól morska i świeżo utarty pieprz,
  • 4 plasterki prosciutto,
  • 2 łyżeczki utartej skórki z cytryny.

Wykonanie:

1. Do blendera wkładamy listki mięty, pietruszki, czosnek, orzechy włoskie i 1/4 szklanki oliwy z oliwek. Pulsacyjnie rozdrabniamy, następnie dodajemy parmezan i łyżkę pozostałej oliwy z oliwek, rozdrabniamy ponownie do uzyskania jednolitej konsystencji. Przekładamy do szklanego pojemnika i schładzamy w lodówce.

2. Szparagi skrapiamy oliwą następnie solimy, pieprzymy i grillujemy z każdej strony. Zgrillowane dzielimy na cztery części następnie zawijamy w prosciutto. układamy na talerzu ozdabiając utartą skórką z cytryny, odrobiną parmezanu,  i pesto.

szparagi

*receptura: Bobby Flay’s Grill It




grillowane polędwiczki wieprzowe w syropie brzoskwiniowo - klonowym

Zmysłowa gra smaków zawsze nas zaskakuję, gdy odtwarzamy przepisy Bobby Flay. Jest on mistrzem nie tylko grilla, ale i kuchni śródziemnomorskiej. Prezentowane przeze mnie polędwiczki zawierają w sobie słodycz i tzw. „heat”, który nadaje potrawie charakteru i podkręca atmosforę spożywanego posiłku:)


Składniki: (4 porcje)

  • ok. 700 gram polędwiczek wieprzowych,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 3/4 szklanki konfitury z brzoskwiń,
  • 3 łyżki syropu klonowego,
  • 3 łyżki soku pomarańczowego,
  • 1 łyżka sproszkowanego chilli,
  • 2 łyżki posiekanego, świeżego tymianku,
  • 1 ostra czerwona papryczka,
  • 8 ząbków czosnku (opcjonalnie),
  • sól i pieprz do smaku.


Wykonanie:

1. W misce (średniej wielkości) mieszamy konfiturę, syrop klonowy, sok pomarańczowy, chilli, tymianek, sól i pieprz do smaku. Odstawiamy na 15 minut.

2. Polędwiczki nacieramy solą i pieprzem oraz skrapiamy oliwą.grillowane polędwiczki Następnie grillujemy, aż będą złoto brązowe, ok. 12-15 minut. Podczas ostatnich 5 minut przy użyciu pędzelka rozprowadzamy syrop na polędwiczkach. Ząbki czosnku, podlewamy również oliwą, posypujemy solą i pieprzem, zamykamy w aluminiowej sakiewce i układamy na grillu razem z polędwiczkami.

3. Grillowane polędwiczki i czosnek przekładamy na folię aluminiową, smarujemy pozostałą częścią syropu i szczelnie zamykamy, pozostawiając je na 2 minuty.

4. Polędwiczki kroimy w talarki, przekładamy na talerze, dekorujemy podlewając syropem i dodajemy obrane ząbki czosnku.

 

grillowane+poledwiczki+1



grillowany łosoś spod zielonej oliwki :)

Łosoś zdecydowanie należy do moich najbardziej ulubionych ryb. W duecie z oliwkami, które również zajmują u mnie bardzo wysokie notowania staje się daniem idealnym i to nie tylko pod względem „smakowym”, ale przede wszystkim prozdrowotnym, ponieważ zarówno łosoś jak i oliwki zawierają bardzo dużo kwasów omega-3!


Składniki:

  • 1 szklanka pokrojonych zielonych oliwek ,
  • 2 ząbki czosnku drobno posiekanego,
  • 2 łyżeczki otartej skórki z pomarańczy,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 łyżeczki drobno posiekanego świeżego tymianku,
  • 1/4 szklanki posiekanych listków natki pietruszki,
  • sól morska i świeżo utarty pieprz,
  • 4 porcje grillowanego łososia.

green+olives+relish


Wykonanie:

1. W średniej misce mieszamy oliwki, czosnek, otartą skórkę z cytryny, oliwę i tymianek następnie solimy i pieprzymy do smaku. odstawiamy na 30 minut.

2. Kawałki łososia nacieramy solą i pieprzem oraz skrapiamy oliwą. Grillujemy na złotobrązowy kolor z każdej strony po 3-4 minuty zaczynając od strony ze skórką.

3. Kawałki łososia przekładamy na talerz i dekorujemy z góry relish’em z oliwek.

grillowany+łosoś+pod+pierzynką


*receptura: „Bobby Flay’s Grill It”




grillowana sałatka ziemniaczana w francuskim stylu

Młodych ziemniaczków zawsze brakowało mi na emigracji, dlatego teraz, jak tylko pierwsze pojawiają się na targu, trudno powstrzymać się pokusie i nie wykorzystać ich w kuchni. Proponowana przeze mnie sałatka pochodzi z książki Bobby Flay’s Grill It!  Jest bajecznie doskonała, a przy tym łatwa w wykonaniu, nawet jeśli aura nie dopisuje by grillować na świeżym powietrzu, można użyć grilla elektrycznego.


Składniki:

  • 1 kg młodych małych ziemniaczków,grillowane+ziemniaki
  • sól morska,
  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek,
  • świeżo mielony pieprz,
  • 1/4 szklanki białego octu winnego,
  • 1 łyżka musztardy Dijon,
  • 1 ząbek czosnku (drobno posiekanego),
  • 1 mała czerwona cebulka, drobno posiekana,
  • 6 korniszonów drobno pokrojonych,
  • 2 łyżki kaparów,
  • 1/4 szklanki drobno posiekanych listków trybulki lub pietruszki/kolendry.


Wykonanie:

1. Wyszorowane ziemniaki wkładamy do garnka z zimną osoloną wodą. Doprowadzamy do wrzenia, następnie gotujemy je 8 minut. Odcedzamy, a gdy wystygną przepoławiamy je wzdłuż.

2. Każdą połówkę ziemniaka smarujemy oliwą, solimy i pieprzymy, układamy na rozgrzanym grillu  skórką góry. Grillujemy na złoto brązowy kolor ok. 4 minut, przewracamy na drugą stronę i zapiekamy kolejny 4 minuty.

zgrillowane+ziemniaki

3. W międzyczasie mieszamy pozostałe składniki sałatki (oprócz trybulki), dodając pozostałą część oliwy (ok. 1/4 szklanki), doprawiamy do smaku solą i pieprzem.sałatka+ziemniaczana

4. Ziemniaczki, przekładamy z grilla do dużej miski, dodajemy pozostałe składniki sałatki i mieszamy delikatnie. Odstawiamy na 15-60 minut, a przed podaniem dodajemy posiekane listki trybulki, solimy i pieprzymy do smaku i natychmiast serwujemy:)

 




gulasz wołowy w sosie z czerwonego wina

Dla Amerykanów kwintesencją gulaszu wołowego jest tzw. „beef burgundy”, który z samej nazwy wskazuje, że powinien być przyrządzony na czerwonym winie z regionów burgundzkich. Gulasz prezentowany przeze mnie jest autorstwa Jacques Pepin (Chez Jacques – Traditionals and Rituals of a Cook). Sam w sobie nie jest skomplikowany w przygotowaniu, natomiast proces przygotowawczy (zakupy), zajęły mi najwięcej czasu. Jednak efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Wołowina, sama się rozpada na cząstki, a jej miękkość i delikatność trudno wprost ująć słowami:)
Składniki (4 porcje):
  • 1 kg polędwicy wołowej lub chudej wołowiny gulaszowej podzielonej na 8 części,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 1 łyżka masła,
  • 1 łyżka mąki pszennej,
  • 1 szklanka bardzo drobno pokrojonej cebuli,
  • 1 łyżka bardzo drobno posiekanego czosnku,
  • 1 butelka (750 ml) czerwonego wina,
  • 2 listki laurowe,
  • klika gałązek świeżego tymianku,
  • 12-15 malutkich cebulek lub cebulek perłowych,
  • 12-15 małych pieczarek (brunatnych),
  • 12-15 marchewek „baby”,
  • 140 gram pancetty (włoski boczek),
  • 2 szklanki wody + 1/4 szklanki,
  • szczypta cukru,
  • sól i pieprz do smaku,
  • garść świeżo posiekanych liści natki pietruszki.


Wykonanie:

1. W garnku żeliwnym rozpuszczamy łyżkę masła z łyżką oliwy z oliwek, następnie układamy kawałki posolonej i popieprzonej wołowiny i obsmażamy ją na złoto brązowy kolor z każdej strony. Dodajemy posiekaną cebulę i czosnek, gotujemy ok. 2 minut, a następnie dodajemy mąkę mieszając i unikając powstania grudek. Gdy mąką jest już dobrze „rozprowadzona” wlewamy czerwone wino, dodajemy listki laurowe i tymianek. Doprowadzamy do wrzenia, solimy i pieprzymy – następnie przykrywamy i ściągamy z ognia. 

2. Garnek z wołowiną przekładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza. Zapiekamy około 1,5 godziny, aż nasza wołowina skruszeje, a wino się zredukuje. Tak upieczona wołowina może czekać, aż do dnia następnego.

3. W garnku zagotowujemy wodę, następni dodajemy pancettę i gotujemy ją około 30 minut. Wyciągamy z wody i schłodzoną kroimy na paseczki o szerokości 1 cm i wysokości 2,5 cm.

4.
 W dużym rondlu lub patelni na łyżce oliwy dusimy pod przykryciem marchewkę, grzyby i cebulę – około 5 minut. Dodajemy szczyptę cukru, sól i pieprz oraz 1/4 szklanki wody. Gdy woda wyparuje, gotujemy warzywa kolejne 4 minuty, aż przyrumienią się na złocisty brąz z każdej strony.

przyrumienione warzywa

 

 

 

 

 

 

 

 


5. Serwujemy naszą wołowinę, podgrzewając ja ponownie, następnie dekorujemy przyrumienionymi warzywami i posypujemy posiekaną natką pietruszki. Najlepiej smakuje z lampką czerwonego wina, dokładnie takiego samego jakiego użyliśmy w przepisie:)

gulasz


Bon Appetit!




prażone ziemniaczki z wędzonym łososiem

Jakiś czas temu miałam okazję przetestować przepis Philippe Boulot, który przez długie lata był dyrektorem kulinarnym Healthman Hotel i tam to danie serwował. Jest to typowy amerykański brunch – późne śniadanie przeciągnięte do pory lunchu. Nie ukrywam, że to właśnie jajka w koszulce miały największy wpływ na mój wybór, jest to jednak, tak bogato urozmaicony posiłek, że każdy tu znajdzie dla siebie coś dobrego i zdrowego:)

Składniki: (4 bardzo duże i syte porcje)

  • 1 kg ziemniaków,
  • 500 gram wędzonego łososia,
  • 1 mała czerwona cebulka, bardzo drobno poszatkowana,
  • 1 łyżka chrzanu (ze słoiczka),
  • 1 łyżka pełnoziarnistej musztardy,
  • 1/4 szklanki kapar
  • 1/4 szklanki kwaśnej śmietany,
  • 2 łyżki masła,
  • 2 łyżki oleju rzepakowego,
  • 4 jajka w koszulce*(opcjonalnie)
  • sól i pieprz.


Wykonanie:

1. Ziemniaki gotujemy w koszulkach z łyżką soli około 20 minut. Po przestygnięciu, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę.

2. Do średniej miski dodajemy poszatkowanego wędzonego łososia, cebulkę, chrzan, musztardę, kapary i kwaśną śmietanę. Całość mieszamy doprawiając odrobiną soli i pieprzem.ziemniaki

3. Na dużej patelni rozgrzewamy tłuszcz (masło i oliwę), dodajemy ziemniaki i smażymy je na złoty kolor. Dodajemy zawartość średniej miski z wędzonym łososiem i jeszcze chwilkę gotujemy mieszając.

4.* Jajka w koszulce: W dużym rondlu zagotowujemy wodę (2/3 wysokości rondla), dodajemy łyżkę octu i szczyptę soli. Doprowadzamy wodę do bardzo delikatnego wrzenia. Rozbijamy jajko i wlewamy je np. do chochelki od zupy lub sosjerki, następnie delikatnie przelewamy do rondla z gotującą się wodą. Gotujemy ok. 2-3 minut.

5. Ziemniaki z łososiem przekładamy na talerze, na górę kładziemy odcedzone z wody jajko solimy je i pieprzymy, czubkiem noża nacinamy je pozwalając, by żółtko wypłynęło – jest to tak zwana przeze mnie „chwila prawdy” dla jajek w koszulce:)

prażone+ziemniaki+z+łososiem





żytni chleb na zakwasie

Ten chleb jest jednym z najlepszych moich „zdrowych wypieków”. Swoją ciemną barwę i kwaśny smak zawdzięcza zakwasowi wyhodowanym na mące żytniej typ 2000, która jednocześnie odgrywa najważniejszą rolę wśród składników. Jest wilgotny w środku, natomiast skórka jest idealnie chrupka. Swoją świeżość zachowuje niezwykle długo, choć nigdy nie było mu dane tego doczekać :). I co najważniejsze jest niezwykle prosty w wykonaniu.
Składniki:
zaczyn:
  • 175 gram zakwasu żytniego,
  • 130 gram mąki żytniej typ 2000,
  • 90 gram mąki żytniej typ 720,
  • 300 ml ciepłej wody o temperaturze nie przekraczającej 40 stopni Celsjusza,
  • 2 łyżeczki soli.
 
ciasto na chleb:
  • 50 gram mąki żytniej typ 2000,
  •  100 gram mąki żytniej typ 720.
 
Wykonanie:
 
1. W dużej szklanej misce przygotowujemy zaczyn nazaczyn+na+chleb chleb dodając wszystkie jego składniki, następnie mieszamy drewnianą łyżką. Miskę przykrywamy z góry folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 4 godziny.
 
2. Do zaczynu dodajemy pozostałe mąki i mieszamy dokładnie. Przekładamy ciasto do formy „keksówki” (mniej więcej ciasto powinno sięgać co najmniej do połowy wysokości. Jeśli jest to blaszana forma musimy ją wysmarować tłuszczem (oliwą), a następnie oprószyć mąką żytnią, w przypadku formy silikonowej, pomijamy tą czynność. Formę przykrytą z góry ściereczką wkładamy do piekarnika na całą noc zostawiając zapalone światełko.
 
wyrośnięty+chleb
 
3. Rano, gdy ciasto wyrośnie rozpoczynamy pieczenie. Nie wyjmując formy z piekarnika rozgrzewamy go do 220 stopni Celsjusza i gdy piekarnik osiągnie tą temperaturę pieczemy chleb przez kolejne 40 minut. Chleb jest wypieczony, gdy wykałaczka włożona w środek ciasta chlebowego pozostanie sucha.
 
4. Upieczony chleb pozostawiamy w formie do wystygnięcia.
 
* proces przygotowawczy ( dzień przed wypiekiem ) najlepiej rozpocząć w godzinach popołudniowych (15-16 -ta).



zakwas żytni

Moja przygoda z zakwasem rozpoczęła się parę lat temu za „wielką wodą”, gdy byłam spragniona prawdziwego smaku chleba na zakwasie, bez drożdży i zbędnych cukrów. Wówczas zaczęłam studiować dostępne materiały na temat tej cudownej hodowli. Satysfakcja z pierwszego upieczonego chleba na zakwasie, pewnie była większa niż pierwszy wypiek, który wyjęłam z piekarnika, ale z czasem udało mi się nabrać wprawy i zakwas zaczął mi służyć nie tylko do wypieku chleba, ale i również ciasta na pizzę i innych.

 

Składniki:
 
  • 250 gram mąki żytniej typ 2000 (100 gram + 50 gram + 50 gram +50 gram )
  • 250 ml ciepłej wody nie przekraczające 40 stopni Celsjusza (100 ml + 50 ml + 50 ml + 50 ml)
 
Wykonanie:
 
1. Około godziny 19-tej, do litrowego słoika wsypujemy 100 gram mąki żytniej i wlewamy 100 ml ciepłej wody. Mieszamy drewnianą łyżką lub jej końcem całość. Przykrywamy lnianą ściereczką i obwiązujemy dookoła tasiemką. Odstawiamy w ciepłe miejsce np. koło kaloryfera i pilnujemy by w trakcie hodowli nie robić zbytnich przeciągów.
 
2. Po 12 godzinach ( około 7 -mej rano) mieszamy drewnianą łyżka zawartość słoika i ponownie odstawiamy słoik przykryty ściereczka w ciepłe miejsce.
 
3. Około 19-tej dokarmiamy zakwas 50 gramami mąki żytniej i 50 ml ciepłej wody, mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce.
 
4. Następnego dnia ok. 19 -tej dokarmiamy zakwas 50 gramami mąki żytniej i 50 ml ciepłej wody, mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 12 godzin.
 
5. Około 7-mej rano nasz zakwas powinien już produkować widoczne gołym okiem bąbelki i przede wszystkim powinien „pachnieć” zakwasem. Mieszamy więc zawartość słoika i ponownie odstawiamy w ciepłe miejsce.
 
6. Około 19-tej po raz ostatni dokarmiamy nasz zakwas 50zakwas gramami mąki żytniej i 50 ml ciepłej wody, mieszamy, odstawiamy w ciepłe miejsce.

 

7. Po upływie 12 godzin (7-ma rano) zakwas powinien się „unieść”, a ilość bąbelków na powierzchni powinna być już bardzo liczna. Mieszamy dokładnie zawartość słoika, która ma bardzo gęstą konsystencję, przykrywamy ściereczka i odstawiamy w ciepłe miejsce na kilka godzin. Około 13-tej zakwas powinien być już gotowy do użycia:).
 
 
* w tym przepisie ważne jest to, by o tych samych godzinach ( u mnie 7-ma rano i 19-ta wieczorem) dokarmiać lub mieszać zakwas. Natomiast dobór czasowy zależy od Waszych możliwości czasowych.
 
zakwas, którego nie wykorzystamy do wypieku, przekładamy do czystego szklanego słoika, zakręcamy i wstawiamy do lodówki. Jeśli chcemy zrobić nowy zakwas, wówczas przekładamy do szklanego naczynia 3 łyżki stołowe uprzednio wyhodowanego zakwasu (tego z lodówki) i dokarmiamy go 100 gramami mąki żytniej i 100 ml ciepłej wody, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce. Po upływie doby zakwas jest już aktywny i gotowy do użycia.



smakowite drożdżowe gofry

Gofry, w wielu amerykańskich restauracjach typu bistro serwowane są na śniadanie. W towarzystwie bekonu i syropu klonowego, tworzą zaskakująco dobre połączenie. Ciasto na gofry, którym jestem zauroczona różni się tym, że zamiast proszku do pieczenia i sody używam świeżych drożdży. Dzięki nim są one bardzo subtelne w smaku. Ciasto przygotowuję zazwyczaj w piątkowy lub sobotni wieczór, a następnego poranka serwuję cieplutkie, pachnące gofry domownikom z ich ulubionymi dodatkami. Jest to śniadanie, którym należy się delektować, by dobry posmak towarzyszył nam przez resztę dnia:)

Składniki:waffles+dough

  • 2 szklanki mąki,
  • 1 łyżka cukru,
  • gram świerzych drożdży,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 2 szklanki ciepłego mleka,
  • 1 jajko,
  • 80 gram roztopionego masła.


Wykonanie:

1. W dużej misce, rozpuszczamy w ciepłym mleku drożdże i dodajemy cukier. Następnie dodajemy przesianą mąkę i sól. Całość mieszamy przy pomocy trzepaczki, aż składniki całkowicie się połączą. Miskę z ciastem zalepiamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5 godziny. Po tym czasie odstawiamy do lodówki na całą noc.


2. Rano, wyjmujemy ciasto z lodówki, do którego dodajemy roztopione masło i lekko roztrzepane jajko. Całość mieszamy. Powstała masa będzie bardzo gęsta. Chochelką przelewamy masę na rozgrzaną gofrownicę, zapiekamy na złoty kolor.
Serwujemy ciepłe gofry z ulubionymi dodatkami:)

waffles tower


Przepis, który został przeze mnie troszkę zmieniony, pochodzi z książki „The 150 Best American Recipes”